Trwające wątki

Połowa Arcanterry przepadła wraz z forum. Przepraszamy.
Blog oficjalnie nieczynny ;)

środa, 3 maja 2017

Zeconi - Coś tu nie gra

Pogodziłem się z bratem i w sumie to dobrze. Przestało mi zależeć na władzy już dawno, no dobra... żartuję, przecież jestem generałem, prawda? To zdecydowanie lepsze niżeli siedzenie na dupie i rozkazywanie innym, czym właśnie się zajmuje Urianek. Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to, że odesłał Viviann z kwitkiem. Nie dobrze. Ona załatwiłaby wiele problemów, chociażby to, że w końcu kogoś by miał, a tak to nadal ciota bez wadery. Ehh, czy to na pewno syn Red Rose? Zaczynam w to wątpić. On to prędzej mi przypomina wujka Ikelosa, niżeli ojca.
Właśnie zamierzałem udać się do koszar, by następnie z resztą ekipy odbyć kilkutygodniowy trening na Anguntur, jednak coś mnie zatrzymało. Dokładniej, ktoś, ona. Biała wadera, której imię jest mi doskonale znane. Zawsze się cieszy na mój widok, mimo iż częściej przesiaduję z dala od zamczyska. Tęskni i kocha, przynajmniej tak to wygląda. Mi to w sumie dość obojętne.
- Cześć Shae, właśnie idę do siebie. Coś chcesz? - zapytałem, patrząc przed siebie, gdyż wadera postanowiła się przytulić.
- Tęsknię za tobą. Nigdy cię nie ma. - oznajmiła, wlepiając we mnie te swoje wielkie, błękitne oczyska w których widziałem coś, czego chyba wolałbym nie widzieć.
- Jestem generałem. - westchnąłem i skierowywałem wzrok ku niebu.
- Wiem, ale kiedy spędzimy trochę czasu razem? - zapytała, wyrażając przy tym ogromny smutek. Nie, że coś, ale to całkiem podniecające. Nie wiedzieć czemu, uwielbiam takie zachowanie, ale w sumie to chyba nic poza tym.
- Obiecuję, że niedługo. - rzuciłem na odczepnego, bo niby co mam powiedzieć jak ona tu mi takie oczka robi? Ah, te słabości.
- Kocham Cię! Dbaj o siebie. - przytuliła się ponownie, po czym polizała mnie po pysku i w końcu wypuściła. Mogłem odejść i mieć spokój.
Zmierzając ku budowli wojska, nie mogłem przestać myśleć o jednym. O niej. Nie, nie była to Shae, którą można powiedzieć, że mam na sznurku, ale Viviann. Czy ja tęsknię? Nie, to nie możliwe, to przecież tylko zwykła wadera, taka jak każde inne. Czym ja się więc przejmuję? No właśnie nie wiem i to jest ten problem. Przeszkadza mi, bardzo. Dręczy i niszczy poczucie humoru, bo przecież muszę wiedzieć co ona robi. Normalnie niezbędne do życia informacje. Ehh, co jest z tobą Zeconi! Wszystko gra!
Otrzepałem się i postanowiłem biec, nie dość, że będę szybciej to i przestanę chociaż na chwilę myśleć o tych głupotach. Wiadomo, że będąc w koszarach zajmę się tym czym mam się zająć, więc nie będzie dla niej ani troszkę miejsca. To jest jakiś plan!

wtorek, 2 maja 2017

Soovimatu - Narodziny

Obudziłem się w naszej komnacie przed Sarissą, która ostatnio miała malutkie problemy, nie tylko z żywiołem ale i z normalnymi czynnościami. Magia się jej trochę zachwiała, jednak mimo tego udawała twardą i wszystko chciała robić sama. Pomagałem jak tylko mogłem, ale co ja będę się z waderą użerał. Najważniejsze by była szczęśliwa, bo to dobrze wpływa na szczenięta. Przynosiłem jej codziennie jaśmin i gryzonie na przekąskę, ale i też dbałem o inne potrzeby.
Dzisiaj miał być ten wielki dzień, więc byłem przygotowany na wszystko a medycy to mnie chyba mają dość. Robię to wszystko, bo kocham i nie chcę by ją cokolwiek bolało. Zanim wadera wstała, skoczyłem do stołówki po kawałek jelenia i świeżą wodę, żeby nie musiała wychodzić, chociaż wiem, że będzie marudzić.
- Witaj kochanie. - powiedziałem, widząc, że wadera już nie spała. Jednak coś było tutaj nie tak. Podszedłem bliżej i dopiero po chwili zorientowałem się co jest grane. Rzuciłem wszystko i wybiegłem z komnaty jak najszybciej potrafiłem, by zawołać medyków.
Wiedzieli o wszystkim, więc mieli pod łapą potrzebne przedmioty i bez zbędnego czekania pobiegliśmy do mojej ukochanej czarnej śliczności. Na miejscu mogłem wybrać czy chcę zostać z waderą, czy wolę zostać na korytarzu. Odpowiedź była dość prosta, bo ja chcę być z nią zawsze, a tym bardziej w takiej chwili. Położyłem łapkę na jej łapce i uśmiechałem się, by dodać jej otuchy i pokazać, że da radę. Pójdzie szybko i bezboleśnie, prawda?

Piszczała, dyszała... widać, że ją bolało, a ja? Nic nie mogłem zrobić, starałem się nawet coś pokazać, jakąś prostą iluzję, by tylko przestało. Na marne. Widząc jak cierpi, ja także cierpiałem, jednak nie mogłem tego pokazywać. Musiałem być twardy, mówić, że jeszcze chwilkę i będzie dobrze, tak jak ona mi mówiła.
Czas leciał, a sytuacja się nie poprawiała, a z każdą następną minutą bałem się, że ją stracę. Co wtedy? Ja, ja nie potrafię bez niej oddychać, nie dam sobie rady. Proszę cię Arcanusie, zrób coś! Pomóż jej, błagam cię!
Nie wiem ile czasu minęło, ale miałem to za wieczność. Ona zasnęła, a obok niej leżało pięć malutkich kuleczek, które próbowały się dostać do cycka. Polizałem ją po głowie i podziękowałem za trud jaki w to włożyła, a następnie ułożyłem swój łeb na posłaniu i obserwowałem te słodkie malutkie istotki, które kocham nad życie.

Płeć: samica
Kolor sierści: czarna
Imię: Souna
Przydomek: the Fury
Data urodzin: 02.05.2017
Rodzice: Sarissa&Soovimatu
Stan: Ślepa

Płeć: samica
Kolor sierści: czarna
Imię: Suaza
Przydomek: the Fury
Data urodzin: 02.05.2017
Rodzice: Sarissa&Soovimatu
Stan: zdrowy

Płeć: samiec
Kolor sierści: czarna
Imię: Sagraizu
Przydomek: the Fury
Data urodzin: 02.05.2017
Rodzice: Sarissa&Soovimatu
Stan: zdrowy

Płeć: samiec
Kolor sierści: czarna
Imię: Senriuru
Przydomek: the Fury
Data urodzin: 02.05.2017
Rodzice: Sarissa&Soovimatu
Stan: zdrowy

Płeć: samiec
Kolor sierści: ruda
Imię: Sunsu
Przydomek: the Fury
Data urodzin: 02.05.2017
Rodzice: Sarissa&Soovimatu
Stan: zdrowy

poniedziałek, 1 maja 2017

Podsumowanie

Wilki zostały postarzone.
Powitajmy Nowy Rok w watasze. 
~*~
0 nowych członków
4 oddane postacie do NPC
~*~
 17 wątków
47 postów
1 kurs
8 questów
0 treningów
~*~
TOP 3
Soovimatu - 563
Zeconi - 435
Renn - 83
 
1. +50 doświadczenia
2. +30 doświadczenia
3. +10 doświadczenia
~*~
ImięDoświadczenie
Aylar10
Azriel178
Ethen837
Evangeline582
Lee630
Leria512
Renn279
Ruin397
Soovimatu1064
Sorscha65
Zeconi1465

~*~
Wypłata Pracowników
+ 50 doświadczenia
Ethen
Leria
Soovimatu
Zeconi

Gazeta: Luty | Marzec | Kwiecień
Nowsze Starsze Home