Trwające wątki

Połowa Arcanterry przepadła wraz z forum. Przepraszamy.
Blog oficjalnie nieczynny ;)

sobota, 25 lipca 2015

Beren - Quest#2

Postanowiłem iść do lasu, ot tak po prostu, z nudy. Dotknąłem miękkiego podłoża lasu i od razu zrobiłem się głodny. Na szczęście przechodziłem obok małej polany; uroczyska sarn. Skradając się, spoglądnąłem spoza liści na sarnę. Była sama a to znaczy idealny łup. Nie czekając dużej skoczyłem na nią... a przynajmniej tak sądziłem dopóki nie zaryłem pyskiem w ziemię. Zaskoczony, ale i wściekły podniosłem się, wypluwając mech i rozejrzałem się; uciekła. Nie ważne... trzeba ją gonić, ma silny zapach. Wyczułem ją i szybko pognałem za sarną. Mignęła mi tuż przed nosem i odbiła na prawo, ale ja nie dałem się zmylić i pobiegłem za nią. Byłem szybki i zacząłem ją doganiać: widziałem jej czujnie postawione uszy i czarne, wielkie wyrażające strach oczy... Ugryzłem ją w szyję a ona zakwiczała jak zarzynany wieprz i oddała ostatni znak buntu w postaci krótkiego wierzgnięcia. Zobaczyłem ją leżącą na ziemi i martwą. Moje serce uspokoiło się i schyliłem się, by wziąć pierwszy kąsek. Usłyszałem, że ta szlachetna Massacre zaniosła już dosyć ze swoich łupów do spiżarni w zamku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowsze Starsze Home