Trwające wątki

Połowa Arcanterry przepadła wraz z forum. Przepraszamy.
Blog oficjalnie nieczynny ;)

wtorek, 28 lipca 2015

Terra - Myślistwo (2)

Obudziłam się w swojej komnacie. Przez duże okna prześwitywały promienie słońca. Leżałam tak przez chwilę. Mlasnęłam parę razy i w reszcie wstałam. Rozglądnęłam się. Jakoś tak mi się smutno zrobiło. Nie miałam żadnego towarzysza... . No cóż... Jedynym najbliższym basiorem, którego znałam był Hypnos, ale on podobno ma już partnerkę. Popatrzyłam w duże szkło. Pogoda była taka sobie. Przeciągnęłam się i wyszłam. Ten dzień zapowiadał się leniwie. Pomyślałam sobie, że jeśli zaczęłam kurs myślistwa to mogę go dokończyć. Udałam się do Doliny. Nigdy tam jeszcze nie byłam. Ujrzałam przepiękne widoki. Jednak moją uwagę przykuła matka z małym jelonkiem. Oblizałam się i ruszyłam ostrożnie w ich stronę. Po jakimś czasie rodzicielka mnie zauważyła. Stanęłam w bezruchu. Na moim pyszczku pojawił się głupawy uśmiech. Rodzinka zaczęła uciekać. Rzuciłam się za nimi w pogoń. Mały jelonek nie nadążał za matką. Głupkowaty uśmiech zmienił się w łobuzerski. Młode zwierzę potknęło się o kamień i upadło. Dogoniłam je. Mama popatrzyła na nas. Potem strzeliła we mnie miotaczem płomieni. Uniknęłam ataku. Sarna zapaliła swe ciało. Szybkim ruchem zgasiłam je wodą. Zwierzak odbiegł. Ugryzłam zwierzę w krtań. Jelonek drgał przez chwilę, jednak po jakimś czasie zdechł. Puściłam jego i ponownie chwyciłam za grzbiet. Zaczęłam kierować się w stronę zamku. Przeszłam wzdłuż rzeki. Wróciłam do wspólnego domu. Na miejscu odłożyłam martwy łup do spiżarni i poszłam do biblioteki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowsze Starsze Home