- Skończyłem kursy. - powiedziałem dobitnie i spojrzałem na avatara.
Hypnos
Dzisiaj szczenięta chciały wybrać się na plażę, więc tak też zrobiliśmy. Od razu po śniadaniu poszliśmy w tamte okolice. Przyznam, że całe to niańczenie ich nie jest takie trudne, lecz męczące. One mają w sobie tyle energii a ja? Jestem już stary i to zupełnie nie dla mnie. Mimo wszystko, kocham je najbardziej na świecie.Kiedy szczenięta beztrosko bawiły się na plaży, zjawił się Beren, który oznajmił mi iż skończył już kursy. Widać, że zależy mu na tym stanowisku, co mnie bardzo cieszy, chociaż nie jest to najprzyjemniejsza praca.
- Dobrze. Zostałeś przyjęty. - oznajmiłem obojętnie, jak to zwykle u mnie bywa. Beren tylko skinął łbem i odszedł, a ja mogłem kontynuować pilnowanie mych młodych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz