Trwające wątki

Połowa Arcanterry przepadła wraz z forum. Przepraszamy.
Blog oficjalnie nieczynny ;)

sobota, 29 sierpnia 2015

Terra - Nowy zawód

Popołudniu udałam się na trening. W tym celu poszłam nad jezioro Luminosum. Zrobiłam lodową fontannę, którą pokazał mi przyjaciel Hypnos. Trenowałam również inne przydatne sztuczki, takie jak klatka z lodu. Udoskonaliłam też Wir Wodny. Był on mocniejszy i dłuższy. Wyczułam czyjąś obecność. Obejrzałam się za siebie. Ujrzałam Avatara; Hypnosa. Uśmiechnęłam się ciepło.
- Co tutaj robisz? - spytałam zaciekawiona. Czekając na odpowiedź popatrzyłam uważnie na jezioro. Było ono po części zamrożone.
Hypnos
Z rana postanowiłem wybrać się do Terry, ot tak. Może chciałaby poćwiczyć trochę ze mną? Przy okazji byśmy zabawili tym szczenięta. Uwielbiam swój rodzinny żywioł a nikt prócz niej i mnie go nie posiada. Wybrałem się na Luminosum, bowiem jest to najbliższy zbiornik wody, idąc z zamku oczywiście. Całe szczęście, że ją tam znalazłem, bo nie muszę szukać dalej. Gdzie będzie mag wody jak nie przy wodzie, prawda? Usiadłem i obserwowałem ją przez chwilę. Szczenięta jednak od razu postanowiły do niej podbiec i się przywitać, więc poczekałem aż skończą.
- Widzę, że nieźle ci idzie. - podszedłem, kiedy mnie zauważyła. - Postanowiłem cię odwiedzić, a jako, że w komnacie cię nie zastałem to spaceruję. - oznajmiłem obojętnie.
Terra
Uśmiechnęłam się do brykających maluchów. Następnie spojrzałam na Hypnosa, który mnie przywitał.
- Witaj Hypnosie. - odrzekłam spokojnie. Szczenięta zaczęły obok nas hasać. Przyglądaliśmy się chwilę temu, po czym zapytałam samca, czy zechciałby ze mną poćwiczyć. Biały basior kiwnął głową na tak. Młode chyba usłyszały naszą rozmowę, bo usiadły blisko nas. Pierw popatrzyłam na wodę, a następnie przeniosłam wzrok na Avatara.
- Możesz zacząć pierwszy? - zapytałam z odrobiną niepewności.
Hypnos
Widząc, że szczenięta są zainteresowane moją rozmową z Terrą, postanowiłem zacząć pierwszy. Skinąłem tylko łbem, po czym podszedłem do wody i utworzyłem słup, który zacząłem obracać. Delikatne kropelki wody zamroziłem, zamieniając je w śnieżek, który spadł na szczenięta a te radośnie zaczęły łapać płatki w pyszczek. Wyglądało to naprawdę uroczo.
- Teraz twoja kolej. - uśmiechnąłem się do białej wadery.
Terra
Avatar podszedł do mnie, a ja udałam się na jego miejsce. Następnie utworzyłam trzy kule z wody i rzuciłam je do góry. Gdy były wystarczająco wysoko, zamieniłam je w lód i roztrzaskałam tak, aby wyglądało to jak fajerwerki. Tak samo jak w przypadku Hypnosa, małe płatki śniegu spadły na nas. Skierowałam wzrok na maluchy. Były radosne, że mogły pobawić się śniegiem. Postanowiłam zrobić jeszcze jedną sztuczkę. W jeziorze utworzyłam coś w rodzaju gejzeru. Woda rozbryzgała małe kropelki wody we wszystkie strony. Szczeniaki ponownie były zadowolone. Wycofałam się do białego basiora. Popatrzyłam na niego pytająco.
- To teraz co? Trenujemy jeszcze czy coś innego? - uśmiechnęłam się. W wyczekiwaniu na odpowiedź basiora, przysiadłam obok niego i umyłam łapy odrobiną wody.
Hypnos
Nie wiedziałem, że będę w stanie jeszcze się tak cieszyć. Treningi z Terrą i zadowolone szczenięta bardzo mi pomagają zapomnieć, lecz nie, nie zapomnieć, bo zapominać o niej nie chcę. Nie wiem jak to opisać, po prostu czuję się taki wolny, wolny od miłości, która teraz tylko sprawia mi ból. Nigdy bym nie pomyślał, że chcę być wolny od tego uczucia, lecz bez niej... zamienia się to w krzywdę, cierpienie. Nie chcę cierpieć, ale też kochać przestać nie chcę.
- Nie myślałaś może o jakimś zawodzie? - zapytałem, bowiem szczenięta były bardzo zadowolone. Polubiły ją. Nadałaby się na nauczycielkę czy opiekunkę, lecz może ona nie chce pracować?
Terra
Zastanowiłam się chwilę nad tym. - W prawdzie mówiąc nie... - odparłam trochę zasmucona.
Akurat teraz zaczęłam się zastanawiać. Z tego co wiem, zawsze chciałam mieć zawód w wojsku, lecz nigdy nie myślałam jaki. Przypomniał mi się zaledwie tylko jeden z nich, a mianowicie Zwiadowca. Może to właśnie on do mnie pasował? Lubiłam buszować po krzakach i innych zakamarkach. Rozmyślałam tak i patrzyłam się na kryształową taflę wody. Potem zwróciłam wzrok w stronę Hypnosa.
- Zwiadowca. - powiedziałam bez namysłu. Śnieżnobiały basior popatrzył na mnie z lekkim zdziwieniem. - Chciałabym zostać zwiadowcą. - wyjaśniłam i uśmiechnęłam się.
Hypnos
Zwiadowca? Nie sądziłem, że Terra będzie chciała iść do wojska, jednak nie byłem temu przeciwny. Jej życie, jej wybór, a ja mogę jedynie ją przyjąć. Wiem, że zaopatruje naszą spiżarnię i to nie w byle jaką zwierzynę, więc doświadczenie zapewne posiada.
Uśmiechnąłem się do niej, po czym skinąłem łbem. - A więc witaj w wojsku. - oznajmiłem, dając jej do zrozumienia iż już posiada stanowisko.
- Dziękuję. - odpowiedziała z uśmiechem, zastanawiając się jeszcze nad czymś. Ciekawe nad czym, lecz tego nie jest mi dane poznać. Nie będę wścibski.
Spędziliśmy jeszcze trochę czasu razem, na zabawianiu szczeniaków magią wody, po czym wspólnie udaliśmy się na kolację i rozeszliśmy do swoich komnat. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowsze Starsze Home