Obrządki trwały a ja zagłębiłem się głębiej w mroki naszych wierzeń, zacząłem doceniać szlachetną ciecz jaką jest krew i zamglone oczy. W noc 1 maja moi podwładni modlili się do Hekate dając jej drogocenny dar jakim jest dopiero co urodzony szczeniak. Wtedy widziałem księżyc i bóstwa przemawiały do mnie a wilki w dole nie modlili się do Hekate czy Charsa, modlili się do mnie. Mnie czcili i błagali o litość.
W następną czarną noc szare wadery umierały w kącie niezauważone przez bóstwa i ignorowane przez basiory przez które zostały wykorzystane. Przystanąłem przy jednej i obserwowałem jak dogasa jej płomień życia.
Co trzy lata jedna wadera staje się wyjątkowa dzięki błogosławieństwu Seleny co znaczy, iż staje się wolą księżyca, nie można jej tknąć. Zbliża się jej święto i trzylatka ma zostać wybrana, by unieść jej błogosławieństwo.
Ból, cierpienie. Wiara. Obrządek, krew i noc. Nadeszło święto Selene. I nie wszystko poszło zgodnie z planem. Moi przodkowie oddawali jej część plamiąc ziemię posoką a ja nad nimi czuwałem.
Jednakże poczułem nadmierną ekscytację i nie udało mi się ich utrzymać. Już nie wstaną... Spojrzałem na pole pełne ścierw a ziemia zadrżała ze smutku. Ze stalowym sercem chciałem ich zostawić, ale trzyletnia wadera, Hestia podniosła się i zaprosiła mnie do tańca wśród niemych ciał. Ona została wybrana przez Selene. I jeszcze tej nocy przepełnionej zapachem kadzideł oddała mi się , by nasza wataha mogła powstać i trwać. Spojrzałem na nią i na okaleczone postacie wokół niej i odszedłem.
Kolor sierści: Czarny
Imię: Olethros
Przydomek: Caeletis
Wiek: 3
Żywioł: Powietrze
Imię: Olethros
Przydomek: Caeletis
Wiek: 3
Żywioł: Powietrze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz