Moja służba ostatnio coraz bardziej marudziła na temat tego, że nie nadaję się na cesarza, że nie mam umiejętności, więc proszę... zaskoczę ich. Od razu jak wstałem poszedłem do biblioteki, nawet nie spodziewałem się, że jest ona taka ogromna. Westchnąłem tylko i zacząłem szukać czegoś co mogłoby mi się przydać na tym stanowisku. Wezmę pierwsze lepsze... i proszę, dyplomacja. Zabrałem kamień i położyłem się na posłaniu, po czym dotknąłem go. Ujrzałem przed sobą niebieską wilczą postać, która spytała co chcę wiedzieć.
- Najlepiej to wszystko. - oznajmiłem obojętnie.
- Widzę, że nie posiadasz żadnej wiedzy, więc pozwól, że zacznę. - oznajmił, na co ja skinąłem jedynie łbem. - Dyplomacja to czynności prowadzone między krainami, w celu zawarcia umów oraz pozyskania wsparcia wojskowego. Dyplomacja wiąże się też z rozwiązywaniem w pokojowy sposób problemów między krainami. „Istnieją dwa sposoby rozstrzygania sporów: jeden przy pomocy argumentów, drugi przy użyciu siły; a ponieważ pierwszy z nich jest właściwy, a drugi nie koniecznie, należy uciec się do drugiego sposobu tylko wówczas, gdy nie możemy użyć pierwszego”. Inaczej mówiąc, siła argumentów, a nie argument siły – oto kwintesencja dyplomacji...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz