Trwające wątki

Połowa Arcanterry przepadła wraz z forum. Przepraszamy.
Blog oficjalnie nieczynny ;)

piątek, 24 czerwca 2016

Ethen - Bard nad bardami w Arcanterze

Podskakując z ekscytacji podbiegłem korytarzem w Zamku i stanąłem przed drzwiami do komnaty z strażnikami po bokach. Spojrzeli na mnie obojętnie.
- Czego tu chce? - spytał się jeden z nich.
- Skończyłem potrzebne kursy i chciałbym dostać stanowisko - odpowiedziałem z uśmiechem. Wypuścili mnie. Wszedłem do komnaty i zauważywszy cesarza przy oknie ukłoniłem się głęboko i oznajmiłem mu.
- Wasza Wysokość, spełniłem wszystkie wymagania, które stały przede mną na drodze do bycia wyśmienitym muzykiem. Teraz oto pragnąłbym dostać stanowisko. - patrzyłem na niego oczekując rychłej odpowiedzi.

Red Rose
Rozmyślałem właśnie o balu i mojej słodkiej szarej waderze, która nadal udawała niedostępną. Wiem, że jej się podobam i wiem, że ona musi tak udawać. Nie chce bym pomyślał sobie iż jest łatwa. Chce bym był jej godzien? Dobrze, jestem. Ehh, jakby jej stanowisko nie wystarczyło. Muszę ją złamać, ale jak? Ona jest taka, nie dobra. Westchnąłem, patrząc na lasy Arcanterry, bowiem moja komnata znajdowała się na samej górze i obejmowała wierzę. Miałem widok na wszystko.
Kiedy tak rozmyślałem, wszedł do mnie jeden z moich poddanych, który oddał mi należyty hołd. Spojrzałem na niego z pogardą, po czym westchnąłem.
- Dobrze. Zapisz się na złotym kamieniu, który znajduje się obok wejścia i odejdź. - oznajmiłem, po czym nadal spoglądałem przez okno, czekając aż on sobie pójdzie. Szary basior zrobił to co mu kazałem. Zapisał się w spisie i odszedł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowsze Starsze Home