Trwające wątki

Połowa Arcanterry przepadła wraz z forum. Przepraszamy.
Blog oficjalnie nieczynny ;)

niedziela, 19 czerwca 2016

Olethros - Quest#3

Rankiem postanowiłem się wybrać do Caeruleo. Tam niby jest tak pięknie jednak tak mało wilków tam chodzi. Myślę, że to przez czas, który trzeba poświęcić, by tam dojść. To w końcu od Zamku pięćdziesiąt minut drogi. Przebiegłem truchtem przez Las a potem przez rzekę. Wkroczyłem na te cudowne tereny. Woda była niesamowicie przejrzysta, niezmącona i lazurowa. Było tak gorąco, że piasek parzył w łapy. Wszedłem więc do wody i zanurzyłem się. Woda była ciepła jednak lepsze to niż nic. Popłynąwszy trochę wyszedłem na plażę i położyłem się na piasku, żeby podeschnąć. Może i Caeruleo było fajne jednak jak jest tak gorąco piasek parzy, woda się wręcz gotuje a słońce świeci tak, że oślepia. Dlatego nie minęła minuta a ja już byłem całkowicie suchy. Usiadłem, podniosłem patyk, który leżał obok mnie i wrzuciłem do wody. Szczerze? Nudziło mi się niemiłosiernie. Postanowiłem potrenować mój żywioł, powietrze. Najpierw zrobiłem mały lej powietrzny i stopniowo wciskałem go do wody. Gdy kropelki dotarły aż do mnie przestałem i spróbowałem zrobić tajfunik. Oczywiście udało się. Zadowolony z siebie udałem się do Glacies.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowsze Starsze Home