Trwające wątki

Połowa Arcanterry przepadła wraz z forum. Przepraszamy.
Blog oficjalnie nieczynny ;)

piątek, 24 czerwca 2016

Fumetsu - Quest#5

Po długim błąkaniu się po lesie, a następnie po zamku, znalazłam kogoś, kto zajmuje się przydzielaniem komnat. Nareszcie! Od razu nakazałam służbie, aby pokazała mi mój dom. Niestety w drodze do mojego pokoju, kundel wypytywał się o dosłownie wszystko. Ciągle zerkał na mnie. Co jakiś czas nawet wywalał język. Cóż za niewychowanie! No ale w końcu doczekałam się. Basior zaprowadził mnie pod duże drewniane drzwi. Odetchnęłam z ulgą, iż nie będę musiała już więcej patrzeć na jego ohydny pysk. Pchnęłam łapą drewnianą konstrukcję. Moim oczom ukazała się zacna komnata. Architekci bardzo się postarali. I podłoga dopasowana, i meble. Na ścianie wisiał nawet...! Portret jakiegoś wilka... Hm... Całkiem przystojnego samca. Powróciłam do ponownego oglądania komnaty. Zauważyłam masywne łoże ze złotą pościelą. Pomaszerowałam do niego. Następnie ucięłam sobie na nim krótką drzemkę.
Obudziłam się późnym popołudniem. Pomyślałam, że nie będę tu się kisiła cały dzień i wyjdę na spacer. Postanowiłam, iż udam się nad Pulchram, ponieważ słyszałam, że jest piękne. Prawdopodobnie nigdy tam nie zaglądałam, więc byłam ciekawa, jak to miejsce wygląda. Droga zajęła mi ok. 40 minut. Pogoda mi sprzyjała, gdyż było dosyć jasno i ciepło. Ponadto w podróży widziałam mnóstwo ptaków, takich jak: sójki, szpaki, czy kosy. Właściwie tylko one tam były. Po długim marszu zrobiłam sobie przerwę nad jeziorem. Widok był piękny. Po za tym czułam się świetnie, ponieważ nie musiałam już myśleć o swoim miejscu zamieszkania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowsze Starsze Home