Trwające wątki

Połowa Arcanterry przepadła wraz z forum. Przepraszamy.
Blog oficjalnie nieczynny ;)

niedziela, 19 czerwca 2016

Olethros - Quest#5

Wyszedłem z biblioteki i kierując się strzałkami dotarłem do wyjścia z zamku. Wybiegłem przez otwartą bramę i przystanąłem na chwilę. Gdzie pójdę? Może do Pulchram. Nie wiem dlaczego, ale to może jeszcze poprawi mi bardziej humor. A propos jestem dzisiaj szczęśliwy, ponieważ udało mi się rankiem złożyć ofiarę z wadery dla mojego ojca. To nie było takie trudne ponieważ nie miała siły na walkę a poza tym nie była raczej z naszej watahy. Bogowie dużo czekali na tę ucztę, którą dzisiaj im zapewniłem. Udało mi się uniknąć ich gniewu oraz kary.
Dotarłem do rzeki i szedłem jej brzegiem do góry. Po drodze spotkałem tylko szybko umykające przede mną wiewiórki i motyle. Dotarłem do Pulchram. Słońce miało się ku zachodowi, lecz i tak było ciepło jak w dzień i przede wszystkim nie gryzły komary. Usiadłem na brzegu jeziora i zacząłem obserwować otoczenie. Z południa leciał klucz gęsi. Wstałem i zagłębiłem się w las. W mroku dostrzegłem błysk ognia i tam się udałem. Na miejscu spotkałem trzy zające. Jeden ciskał pociskami ognia w drugiego. Próbował się bronić, nawet odstrzeliwał kulki z powrotem jednak widać to było jak na dłoni, że przegrywał. A trzeci zając? Patrzył tylko na scenę z obojętnością. Zastanawiałem się czy nie zabić chociaż przegrywającego, ale w końcu z tego zrezygnowałem i poszedłem dalej. Wróciłem do zamku i poszedłem do swojej komnaty się położyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowsze Starsze Home