Uciekałam przed niedźwiedziem, który rzucał we mnie bąbelkami. Skąd mogłam wiedzieć, że to mag wody! Scortum! Krzyknęłam w myślach, po czym machnęłam ogonem i posłałam ognisty bicz. To trochę spowolniło duże zwierzę, a ja miałam czas by się schować. Wybiegając z lasu wpadłam do dziury, a następnie schowałam się w jamie tuż obok. Misiek natomiast znalazł się na piaszczystej plaży, która była bardzo jasna, prawie biała. Rozejrzał się i wrócił do lasu, a wtedy ja wyszłam z ukrycia.
Pierwszy raz tutaj byłam i nawet mi się podobało. Wiatr był ciepły a słoneczko przyjemnie grzało w kark. Zamknęłam oczy, po czym dałam kilkanaście kroków w przód i ułożyłam się na ciepłym piasku. Odpoczynek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz