- Proszę. - powiedziałam, kładąc mu waderę u łap. - Oto twoje dziecko.
Basior nie ruszył się od czasu mojego pojawienia się w wejściu. Warknęłam ponaglająco:
- Weź ją wychowaj, ja nie mam ochoty na zabawę w niańkę. Przez jakiś czas będę ją karmić tutaj, ale potem zostaniesz jedynym rodzicem, o jakim będzie wiedziała.
Az zbliżył się do wadery o krok.
- To ona?
- No raczej. - westchnęłam. Popatrzyłam na basiora smutno.
- Wymyśl jej jakieś imię. - wyszeptałam.
Spojrzał mi w oczy z typowym dla siebie spokojem, po czym kiwnął lekko głową.
- Sorscha.
- Ładnie. - skwitowałam.
Wskazał mi posłanie, na które zaniosłam nasze szczenię, po czym położyłam się koło niego. Az potrząsnął głową, po czym zbliżył się do nas i ułożył dokoła.
Płeć: samica
Kolor sierści: biała
Imię: Sorscha
Przydomek: Illyrian
Data urodzin: 14.02.2017
Rodzice: Evangeline&Azriel
Stan: zdrowa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz