Trwające wątki

Połowa Arcanterry przepadła wraz z forum. Przepraszamy.
Blog oficjalnie nieczynny ;)

środa, 8 lutego 2017

Urian - Hierarchia (1)

Wszedłem do sali, w której czekał już druid. Jego morda już mi naprawdę zbrzydła. Szczególnie, że coraz częściej prawił mi morały i miałem wrażenie, że lada chwila, a będzie przy mnie dybał przez calutki dzionek od świtu aż do później nocy. Dlaczego? Bo taki był przecież jego obowiązek…
Usiadłem z głośnym westchnieniem. Dziś miałem jeden tych niezbyt dobrych dni, podczas których wszystko mnie irytowało, byłem zmęczony i najchętniej zaszyłbym się gdzieś sam, w spokoju/
- Dziś powtórzymy hierarchię – usłyszałem, co sprawiło, że miałem ochotę na starego wilka zwyczajnie warknąć.
- Znowu? – spytałem, bo co jak co, ale to wałkowane było już tyle razy, że naprawdę miałem dość.
- Owszem, książę. Cesarz powinien wiedzieć jakie stanowiska może rozdysponować i jakie umiejętności są niezbędne aby można było je piastować. To wbrew pozorom ważne i trudne zadanie. Należy dokładnie się nad nim zastanowić i ocenić czy dany wilk będzie w stanie podołać wyzwaniu jakie nieść będzie praca… Odpowiednia ilość rąk do pracy i odpowiedzialnych wilków na właściwych stanowiskach to klucz do właściwego funkcjonowania królestwa – mówił tak i mówił jakby nie mógł przestać. Gdy skończył zaczął na powrót wymieniać stanowiska, a ja musiałem podać wszelkie niezbędne do nich umiejętności, po czym podać także dziedzinę łączącą się z tą pierwszą i tak dalej… W końcu żaden medyk nie dałby sobie rady bez leków od alchemika, a alchemik bez ziół od zielarza...
Z sali wyszedłem bogatszy o to, że nie potrafiłem przestać recytować w myślach stanowisk… Wbiło mi się to w umysł jak drzazga i nie chciało wyleźć…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowsze Starsze Home