Trwające wątki

Połowa Arcanterry przepadła wraz z forum. Przepraszamy.
Blog oficjalnie nieczynny ;)

piątek, 17 lutego 2017

Zeconi - Łowiectwo (1)

Postanowiłem dzisiaj wybrać się na polowanie, by się troszkę rozerwać. Tropiąc zwierzynę w lesie, w końcu spotkałem łanię i jej młode. W sumie matce nie dałbym rady, ale to młode? Czemu nie? Jak je zabiję, to pani jelonka się trochę zdenerwuje, więc muszę działać sprawnie, by mnie czasem nie poturbowała. Obserwowałem mój cel bardzo dokładnie, niczego się nie spodziewali, bowiem kiedy łania zniżyła łeb by skubnąć sobie trawki czy tam innego chwasta, rzuciłem w nią kulą powietrza, tak że przez chwilę straciła orientację. Wyskoczyłem z krzaków i zająłem się jej młodym, które dość niezdarnie przede mną uciekało. Chwila nieuwagi i bach, dopadłem je i zatopiłem swoje kły w świeżym ciele.
Ni z tego, ni owego coś mnie uderzyło prosto w brzuch. Upuściłem ofiarę i przeholowałem się, szybko wstając na nogi. Oh, no tak. Zapomniałem o matce.
- Martwy jest, daruj sobie. - zaśmiałem się, a ta ze łzami w oczach ruszyła na mnie rzucając lodem. Pozostało mi tylko chwycić łup i zwiewać, a ona niech sobie urodzi nowe, też mi coś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowsze Starsze Home