Coraz częściej wybierałem się na polowania, które były całkiem przyjemne. Trochę emocji, walka i w końcu zwycięstwo, ewentualnie przegrana, ale lepiej o tym nie myśleć. Dzisiaj okazało się, że dostaliśmy zlecenie na zabicie jednorożca, bowiem magowie potrzebują trochę składników. Czułem, że to będzie niesamowite przeżycie! Spakowaliśmy wszystko co by mogło się nam przydać i ruszyliśmy na wędrówkę, w poszukiwaniu czegoś tak tajemniczego jak jednorożec.
Minęły już trzy dni, a konia jak nie było tak nie ma. Cóż, nie tego oczekiwałem, ale nie poddawaliśmy się i szukaliśmy dalej, aż w końcu się udało. Stał tuż przed nami, piękny, srebrno-biały z tajemniczą białą poświatą. Rozejrzałem się, myśliwi byli już przygotowani i obeszli go z każdej strony. Na znak naszego wodza, magowie powietrza stworzyli kulę, która miała na celu udusić rumaka. Magowie ziemi zajęli się splątaniem jego kopyt, tak, że biała istota upadła. Przyglądając się temu zacząłem zastanawiać się, dlaczego nie zabili go w tradycyjny sposób. Okazało się, że mięso tego zwierzęcia jest wyjątkowe i ma specjalne miejsce w naszej kulturze. Przeważnie nie zabijamy jednorożców, tylko usypiamy i zdobywamy ich rogi dla magów, ale tym razem sama caryca dała zlecenie. Wtedy dotarło do mnie, że druid mówił coś o tym. Cesarz i mięso jednorożca. Hmm, interesujące.
Po wszystkim umieściliśmy mięso w lewitującej kulce i ciągnęliśmy ją ku zamkowi. Nie mogę powiedzieć, że ja zabiłem jednorożca, jednak jest to pierwsze zwierzę z legendarnych, które pomagałem zabić. To już jakiś sukces!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz