Trwające wątki

Połowa Arcanterry przepadła wraz z forum. Przepraszamy.
Blog oficjalnie nieczynny ;)

piątek, 10 marca 2017

Zeconi - Quest#16

Ćwiczyłem właśnie gdzieś niedaleko koszar, bowiem zanim tam dołączę muszę trochę ochłonąć. Z każdym dniem było coraz lepiej, więc jest wszystko w porządku. Nie zamierzałem wracać do zamku, co to, to nie. Myślę, że jeszcze kilkanaście dni i będę w stanie zostać kapralem czy szpiegiem, jeszcze pomyślę nad tym dokładniej.
Było już po zachodzie słońca, kiedy wracając do kryjówki przechodziłem obok wojskowej twierdzy. Zatrzymał mnie tam jeden ze strażników, twierdząc, że coś dla mnie ma. Był to malutki, niebieski i oszlifowany kamyk, który łatwo było rozpoznać. Mamy takich kamieni pełno i zapisuje się na nich wiadomości. Zabrałem go ze sobą i udałem się do siebie. Tam na spokojnie odczytam wiadomość.
"Witaj, bracie. Wiem dlaczego postanowiłeś odejść z zamku. Wujek mi powiedział… Nie sądziłem, że to wszystko potoczy się w ten, a nie inny sposób. Nie sądziłem też, że aż tak wyprowadzi cię to z równowagi. Naprawdę nie chcę żeby sprawy między nami tak wyglądały. Jesteś moim bratem i zależy mi na tobie do cholery. Tak, miałem się nie denerwować… Wiem, wybacz. Zwyczajnie mi teraz ciężko, szczególnie kiedy nie mam pojęcia co się z tobą tak naprawdę dzieje. Choć raz żyjmy w zgodzie. Przyjdź proszę na zamek… Porozmawiajmy. Obiecuję, że już nie wrzucę cię w żadne krzaki…"
Po odczytaniu treści coś się we mnie zagotowało i gdybym był tylko magiem ognia, tak jak tata to zapłonąłbym na spokojnie. Wiatr starałem się kontrolować, bo jak mam takie wybuchy to wszystko jest zniszczone. W prawdzie tata też niszczył dużo rzeczy, ale tylko jak się denerwował bardziej i zwiększał moc na tyle by pozostawić spore pole rażenia. Z powietrzem jest inaczej... denerwujesz się i wokół ciebie tworzy się potężny huragan, który przy okazji rzuca wszystkim czym popadnie.
Wracają do wiadomości, to nie zamierzałem mu odpowiadać a tym bardziej nigdzie iść. Jeszcze nie teraz...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowsze Starsze Home